Możesz mieć nogi z żelaza, płuca jak miechy i najdroższe buty na rynku. Ale jeśli w połowie maratonu lub długiego etapu na rowerze Twój żołądek postanowi ogłosić strajk, całe to przygotowanie przestaje mieć znaczenie.
Problemy żołądkowo-jelitowe to jeden z najczęstszych powodów rezygnacji z zawodów (DNF). Czas przestać traktować swój brzuch jak przeszkodę, a zacząć widzieć w nim silnik, który można - i trzeba - stuningować.
Jelito: Twój drugi mięsień
Wyobraź sobie, że jelita to brama, przez którą musi przejść całe paliwo, aby dotrzeć do mięśni. Jeśli brama jest wąska i zardzewiała, nie ma znaczenia, ile żeli zjesz - energia po prostu nie dotrze tam, gdzie powinna, a Ty skończysz z nudnościami.
Dobra wiadomość? Jelita są niesamowicie plastyczne. Można je wytrenować tak samo, jak trenujesz mięśnie czworogłowe czy wydolność tlenową.
Dlaczego warto trenować układ pokarmowy?
-
Zwiększona absorpcja: Regularne dostarczanie węglowodanów podczas treningów zwiększa liczbę transporterów (takich jak SGLT1 i GLUT5), które przenoszą cukier z jelit do krwi.
-
Lepsza tolerancja na płyny: Trenujesz żołądek, by radził sobie z większą objętością płynu bez uczucia "chlupotania".
-
Mniej problemów na trasie: Trening zmniejsza ryzyko skurczów żołądka, wzdęć i nagłych wizyt w krzakach podczas zawodów.
Jak przeprowadzić "Trening Jelita" (Gut Training)?
To nie dzieje się z dnia na dzień. To proces, który powinien trwać co najmniej 6-10 tygodni przed głównym startem.
-
Zacznij od małych kroków: Jeśli do tej pory piłeś tylko wodę, zacznij od małych ilości izotoniku lub połowy żela na godzinę.
-
Stopniowo zwiększaj dawkę: Naszym celem w Santa Madre jest pomóc Ci dojść do 80, 100, a nawet 120 g węglowodanów na godzinę. Zwiększaj dawkę o 10-15 g co tydzień.
-
Symuluj warunki wyścigu: Jelita zachowują się inaczej przy niskim tętnie, a inaczej podczas intensywnego wysiłku, gdy krew odpływa z układu pokarmowego do pracujących mięśni. Trenuj jedzenie przy tempie startowym!
-
Testuj produkty: Każdy z nas jest inny. Wykorzystaj treningi, aby sprawdzić, czy bardziej leżą Ci żele, napoje typu slow carb, czy może nasze batony Jelly Bar.
Nic nowego w dniu startu
To złota zasada, którą powtarzamy do znudzenia. Jeśli nie trenowałeś przyjmowania 90 g węglowodanów na godzinę przez ostatnie dwa miesiące, nie próbuj robić tego na maratonie. Twoje jelita po prostu nie będą wiedziały, co z tym zrobić.
Pamiętaj: silne nogi dowiozą Cię do połowy dystansu, ale to wytrenowany żołądek pozwoli Ci ukończyć wyścig z nowym rekordem życiowym.
Do zobaczenia na treningu - i smacznego!
Zespół Santa Madre
BIEGANIE ŻOŁĄDKIEM: DLACZEGO TRENING JELIT MOŻE BYĆ WAŻNIEJSZY NIŻ TRENING NÓG
Możesz mieć nogi z żelaza, płuca jak miechy i najdroższe buty na rynku. Ale jeśli w połowie maratonu lub długiego etapu na rowerze Twój żołądek postanowi ogłosić strajk, całe to przygotowanie przestaje mieć znaczenie.
Problemy żołądkowo-jelitowe to jeden z najczęstszych powodów rezygnacji z zawodów (DNF). Czas przestać traktować swój brzuch jak przeszkodę, a zacząć widzieć w nim silnik, który można - i trzeba - stuningować.
Jelito: Twój drugi mięsień
Wyobraź sobie, że jelita to brama, przez którą musi przejść całe paliwo, aby dotrzeć do mięśni. Jeśli brama jest wąska i zardzewiała, nie ma znaczenia, ile żeli zjesz - energia po prostu nie dotrze tam, gdzie powinna, a Ty skończysz z nudnościami.
Dobra wiadomość? Jelita są niesamowicie plastyczne. Można je wytrenować tak samo, jak trenujesz mięśnie czworogłowe czy wydolność tlenową.
Dlaczego warto trenować układ pokarmowy?
Zwiększona absorpcja: Regularne dostarczanie węglowodanów podczas treningów zwiększa liczbę transporterów (takich jak SGLT1 i GLUT5), które przenoszą cukier z jelit do krwi.
Lepsza tolerancja na płyny: Trenujesz żołądek, by radził sobie z większą objętością płynu bez uczucia "chlupotania".
Mniej problemów na trasie: Trening zmniejsza ryzyko skurczów żołądka, wzdęć i nagłych wizyt w krzakach podczas zawodów.
Jak przeprowadzić "Trening Jelita" (Gut Training)?
To nie dzieje się z dnia na dzień. To proces, który powinien trwać co najmniej 6-10 tygodni przed głównym startem.
Zacznij od małych kroków: Jeśli do tej pory piłeś tylko wodę, zacznij od małych ilości izotoniku lub połowy żela na godzinę.
Stopniowo zwiększaj dawkę: Naszym celem w Santa Madre jest pomóc Ci dojść do 80, 100, a nawet 120 g węglowodanów na godzinę. Zwiększaj dawkę o 10-15 g co tydzień.
Symuluj warunki wyścigu: Jelita zachowują się inaczej przy niskim tętnie, a inaczej podczas intensywnego wysiłku, gdy krew odpływa z układu pokarmowego do pracujących mięśni. Trenuj jedzenie przy tempie startowym!
Testuj produkty: Każdy z nas jest inny. Wykorzystaj treningi, aby sprawdzić, czy bardziej leżą Ci żele, napoje typu slow carb, czy może nasze batony Jelly Bar.
Nic nowego w dniu startu
To złota zasada, którą powtarzamy do znudzenia. Jeśli nie trenowałeś przyjmowania 90 g węglowodanów na godzinę przez ostatnie dwa miesiące, nie próbuj robić tego na maratonie. Twoje jelita po prostu nie będą wiedziały, co z tym zrobić.
Pamiętaj: silne nogi dowiozą Cię do połowy dystansu, ale to wytrenowany żołądek pozwoli Ci ukończyć wyścig z nowym rekordem życiowym.
Do zobaczenia na treningu - i smacznego!
Zespół Santa Madre